NASZ WIELKI MATURALNY SEN

Od 4 maja uczniowie naszej szkoły, zgodnie z ogólnopolską tradycją, zmagają się z egzaminem maturalnym. Egzaminy pisemne z języka polskiego, matematyki i języka angielskiego mają już za sobą. Faktem jest, że najbardziej obawiano się Królowej Nauk, która po dwudziestu pięciu latach powróciła na karty egzaminacyjne. Jednak, ku zdziwieniu i uciesze trzymających kciuki, maturzyści po zakończeniu pracy nad cyframi i figurami geometrycznymi wyszli z sal spokojni i zadowoleni. To prawda, że pogoda była wiosenna i słońce dodawało uczniom pozytywnej energii i egzaminatorzy byli przyjaźnie nastawieni i najbliżsi bliscy, niż co dzień, jednak to wiedza i umiejętności były podstawą dobrego humoru. Maturzyści przez trzy lata przygotowywali się do jakże ważnego dla nich egzaminu. Byli przecież na swój sposób pionierami po ćwierćwiecznej przerwie, obawiali się stopnia trudności zadań, odbieranego często jako edukacyjny eksperyment ministerstwa. O wtorkowym arkuszu z języka polskiego mówili z uśmiechem na ustach. Być może Świętoszek nie był ich najmocniejszą stroną, ale Hanna Krall, tematyka II wojny światowej oraz kwestia żydowska okazały się znajome wszystkim zdającym. Ten sam uśmiech również pojawił się po pytaniu o matematykę. Nie było trudne, spodziewałem się gorszych zadań - powiedział Mateusz, natomiast jego kolega dodał: Jak ktoś uczył się, to spokojnie na średnim poziomie je rozwiązał. Dla tych bardziej pilnych egzamin w ogóle okazał się łatwy, co można było usłyszeć również z ust samych zainteresowanych. Oczywiście to tylko wstępne opinie maturzystów wypowiadane w poruszeniu i jeszcze nie ostygłych emocjach zaraz po oddaniu arkusza. Nie można przecież powiedzieć, że zdenerwowania nie było. Stres z pewnością pojawiał się za każdym wejściem do sali i podczas losowania numerków. Ten sam stres wystąpi pewnie jeszcze nie raz podczas majowych dni, jednak samoocena jest niezwykle istotna. To pomaga przy kolejnych zmaganiach egzaminacyjnych. Na przykład przy wysłuchaniu tekstu w języku angielskim czy napisaniu listu do kolegi w tej mowie. Bo, jak wynika z opinii maturzystów, z tym arkuszem, wbrew pozorom, mieli nieco problemów i nie wszyscy byli zadowoleni z efektów swojej pracy. Teraz przed uczniami kolejne maturalne starcia. Już 10 maja biologia i dalej egzaminy ustne z języków obcych i ta najważniejsza prezentacja z języka ojczystego, która każdego roku przynosi tyle emocji i te przedmioty wybrane, aby dostać się na wymarzony kierunek studiów. Maturzyści pracują naprawdę ciężko, a wszystko dla spokojnej realizacji swojej przyszłości. Życzymy im wszystkim powodzenia, gratulujemy już udanych startów i dołączamy do grupy trzymających kciuki! Opracowanie Agnieszka Rystok

powrót